
Dlaczego Models odrzucają zapytania o Custom Content
Większość zapytań o Custom Content jest odrzucana albo w ogóle bez odpowiedzi. Dlaczego tak jest, dlaczego to nie problem i jak zrobić to mniej męcząco.
Kto jest widoczny, dostaje zapytania. A kto działa dłużej, w pewnym momencie przestaje odpowiadać na wszystkie.
Z zewnątrz chętnie czyta się to jako wyniosłość. Prawie nigdy nią nie jest. Chodzi o to, jak wyglądają zapytania, a to da się zmienić, po obu stronach.
Zapytanie nie mówi, o co chodzi
"Robisz Customy?" to najczęstsza wiadomość i jednocześnie ta, która pomaga najmniej. Nie zawiera ani jednej informacji, na podstawie której można coś zdecydować.
Żeby odpowiedzieć, musiałbyś najpierw dopytać: o co chodzi, jaki format, ile, do kiedy. To cztery dodatkowe pytania, zanim w ogóle wiadomo, czy się to opłaca. Przy jednej wiadomości to nie problem. Przy dwudziestu w tygodniu to drugi etat.
Nakład pracy nigdzie nie stoi
Nawet jeśli temat jest jasny, zwykle brakuje zakresu. Dziesięć zdjęć czy jedno, dwie minuty wideo czy dwadzieścia, surowe czy obrobione. To decyduje, czy zapytanie oznacza pół godziny czy dwa dni.
Bez tej informacji nie da się ocenić, w co się wchodzi. A zapytania, których nie da się ocenić, odrzuca się albo zostawia bez odpowiedzi. Nie z braku chęci, tylko dlatego, że obietnice w ciemno robią później kłopoty.
O pieniądzach nikt nie mówi pierwszy
Potem miejsce, w którym najwięcej rozmów utyka. Obie strony czekają, aż druga poda liczbę, i nikt nie chce zacząć za wysoko albo za nisko.
Dla Ciebie jako Modela to podwójnie niewygodne, bo w tym samym momencie masz negocjować i zostać miła, często z kimś, o kim nie wiesz, czy w ogóle myśli poważnie.
Nie wiesz, kto właściwie pisze
I w końcu pytanie, które cały czas gdzieś w tle towarzyszy. Zapytanie z anonimowego konta bez historii to coś innego niż od kogoś, kto realnie istnieje i już gdzieś indziej zapłacił.
Dopóki to niejasne, każda zgoda to małe ryzyko. Prowadzi to do tego, że w razie wątpliwości się odmawia.
Odmowa jest całkowicie w porządku
Ważny wtręt, bo wielu ma w tym miejscu wyrzuty sumienia: nie musisz niczego przyjmować.
Na NaughtyBounty nie ma przydzielania i nie ma licznika, który się pogarsza, gdy nic nie przyjmujesz. Żadnego wskaźnika odpowiedzi, żadnej widoczności, którą tracisz, bo tydzień nic nie zrobiłeś. Twój profil działa w katalogu, na stronie głównej i wśród Świeżych talentów, niezależnie od tego, ile przyjmujesz. Więcej o tym w Ustalanie granic.
Jak to staje się mniej męczące
Wszystkie cztery punkty powyżej mają tę samą przyczynę: zapytanie przychodzi najpierw, informacje później. Odwróć to, a znikają.
Dokładnie tak działają Challenges. Zanim w ogóle z kimś porozmawiasz, stoi już tam: temat, format, zakres i nagroda, ustalona przy tworzeniu i niezmienna. Na podstawie tych danych decydujesz, czy aplikujesz.
Żadnego "robisz Customy", żadnego dopytywania, żadnej negocjacji ceny. A ponieważ to Ty się zgłaszasz, zamiast być zaczepianym, nie ma też niczego do odrzucenia. Co nie pasuje, po prostu nie klikasz.
Druga strona jest przy tym zweryfikowana, a budżet jest odłożony, zanim zaczniesz. Tym samym czwarty punkt też jest załatwiony.
Masz ochotę?
Zweryfikuj się, ustaw profil, przejrzyj otwarte Challenges. Jak wygląda start, jest na stronie dla Models. Albo od razu zarejestruj się za darmo.
Częste pytania
Nie. Nie ma przydzielania ani wartości, która się pogarsza, gdy czegoś nie przyjmujesz.
Bo temat, format, zakres i nagroda stoją w Challenge, zanim zaaplikujesz.
Nie. Nagroda jest ustalana przy tworzeniu i potem zostaje taka sama.
Tego nie musisz dostarczać. Opis Challenge jest miarą, dla obu stron.
