NewsJak oszacować nakład pracy przy zleceniu
ModelZarabianie

Jak oszacować nakład pracy przy zleceniu

Prawdziwy nakład pracy rzadko tkwi w samym nagraniu. Co jeszcze się na niego składa, gdzie łatwo się przeliczyć i jak policzyć to z góry.

3 min czytania

Najczęstszy błąd przy pracy na zlecenie to mierzenie nakładu wynikiem. Dziesięć zdjęć brzmi niewinnie, więc się zgadzasz, a później okazuje się, że to było sześć godzin.

Powód jest zawsze ten sam: nagranie to najmniejsza część. Reszta jest niewidoczna, dopóki nie jesteś w środku.

Z czego naprawdę składa się nakład pracy

Wyjaśnienie, o co chodzi. Zanim cokolwiek się zacznie, musi być jasne, czego się oczekuje. Jeśli nie ma tego na piśmie, są pytania, odpowiedzi, nieporozumienia i jeszcze jedno pytanie.

Przygotowanie. Outfit, otoczenie, światło, sprzątanie. Przy zleceniu odbiegającym od Twojego zwykłego setupu to często więcej czasu niż samo nagranie.

Nagranie. Część, o której wszyscy myślą, mówiąc o nakładzie. Zwykle najkrótsza.

Przegląd i obróbka. Odrzucanie, montaż, korekta. Skaluje się wprost z ilością, i to mocniej, niż się myśli. Dwa razy więcej materiału to więcej niż dwa razy więcej czasu na przegląd, bo rośnie też porównywanie.

Komunikacja w trakcie zlecenia. Aktualizacje, pytania, uzgodnienia.

Praca dodatkowa. Życzenia zmian, poprawki, ponowne nagrania.

Gdzie regularnie się przeliczasz

Przy ilości. Skok od kilku do wielu mediów nie jest linią prostą. Od pewnej liczby "zrobię to szybko" zamienia się w "to jest projekt".

Przy życzeniach specjalnych. Konkretny outfit, konkretne miejsce, konkretna godzina. Każdy dodatkowy warunek może podwoić przygotowanie, chociaż w tekście był tylko wtrąceniem.

Przy pracy dodatkowej. Kto nie zakłada, że coś może wymagać zmiany, zawsze liczy zbyt na styk.

Przy przełączaniu. Zlecenie wciśnięte między inne kosztuje więcej niż to samo zlecenie zrobione w bloku, bo przygotowanie i sprzątanie nie są mniejsze.

Sensowna zasada kciuka

Oszacuj czysty czas pracy. Potem dodaj przygotowanie, o którym najpierw zapomniałeś. Potem dołóż coś na komunikację i możliwą pracę dodatkową.

Jeśli po tym nadal byś się zgodził, to dobre zlecenie. Jeśli się wahasz, masz odpowiedź, i to zanim jesteś w środku, a nie w trakcie.

I jak to jest rozwiązane tutaj

Problem z tym rachunkiem zwykle polega na tym, że w ogóle nie da się go zrobić. Dopóki nie wiadomo, czego się oczekuje i co ma z tego wyjść, szacuje się w próżnię.

Na NaughtyBounty obie te rzeczy stoją wcześniej. Challenge opisuje temat, format i zakres, a nagroda jest ustalana przy tworzeniu i się potem nie zmienia, ani w górę, ani w dół. Liczysz więc przed aplikacją, nie po zgodzie.

Praca dodatkowa też jest ograniczona. Jeśli dostawa nie pasuje do opisu, można poprosić o poprawkę, którą sprawdza moderator i która jest ograniczona do trzech. A tego, co wykracza poza opis, nie musisz dostarczać, bo opis obowiązuje obie strony. Więcej o tym w Ustalanie granic.

Znika przez to część, która zwykle zjada najwięcej czasu, czyli wyjaśnianie, zanim w ogóle wiadomo, czy się opłaca.

Masz ochotę?

Przejrzyj otwarte zlecenia i policz wcześniej. Jak wygląda start, jest na stronie dla Models. Albo od razu zarejestruj się za darmo.

Częste pytania

Z Challenge. Temat, format i zakres stoją tam, zanim zaaplikujesz.

Nie bez Twojego udziału. Tego, co wykracza poza opis, nie musisz dostarczać.

Poprawki są ograniczone do trzech i sprawdza je moderator.

Wtedy następnym razem aplikujesz inaczej. Zgadzać musisz się tylko na to, co wcześniej policzyłeś.

Czytaj dalej
Na ilu platformach powinieneś działać?

Gotowi, kiedy Ty jesteś.

Chcesz treści, które naprawdę do Ciebie pasują, czy chcesz na nich zarabiać? Tu spotykają się użytkownicy i Modele: prywatnie, bezpiecznie i sprawiedliwie dla obu stron.