
Dlaczego zamawianie Custom Content bywa męczące
Zamawianie Custom Content zwykle oznacza szukanie, pisanie i czekanie na odmowę. Otwarte Challenge odwraca tę kolejność i Model sam się zgłasza.
Masz dokładny pomysł. Więc szukasz kogoś, kto mógłby go zrealizować, piszesz wiadomość i czekasz.
Wtedy dzieje się jedna z trzech rzeczy. Brak odpowiedzi. Albo "nie robię tego". Albo rozmowa, która po pięciu wiadomościach rozbija się o to, że nie możecie dogadać się co do zakresu. I zaczynasz od nowa z kolejną osobą.
To normalny stan rzeczy przy zamawianiu Custom Content, i nie wynika on z tego, że ludzie są niemili. Wynika z tego, w jaki sposób się pyta.
Pytasz w ciemno
Prawdziwy problem tkwi już w pierwszym kroku. Widzisz profil i nie wiesz, czy ta osoba w ogóle przyjmuje zlecenia, czy Twój temat w ogóle wchodzi w grę i czy akurat ma na to czas.
Na większości stron nigdzie tego nie widać. Więc pytasz i dowiadujesz się dopiero po odpowiedzi, jeśli w ogóle jakaś przyjdzie. Przy pięciu zapytaniach oznacza to pięć razy ten sam tekst i cztery razy na darmo.
Drugą stronę zasypuje wiadomościami
Z perspektywy Modela ta sama sytuacja wygląda inaczej. Kto jest choćby trochę widoczny, dostaje zapytania non stop, a zdecydowana większość z nich do niczego nie prowadzi.
Wielu przez to w ogóle przestaje odpowiadać na wszystko. Nie z wyniosłości, tylko dlatego, że sortowanie zajmuje więcej czasu niż sama praca. Twoje poważnie myślane zapytanie ląduje wtedy na tym samym stosie co trzydzieści innych.
O cenie nikt nie mówi pierwszy
Trzeci punkt tarcia. Nie chcesz jako pierwszy podać kwoty, druga strona też nie, i na końcu połowa rozmowy schodzi na ostrożne zbliżanie się do siebie.
Jeśli w końcu się dogadacie, zwykle płacisz z góry osobie, której nie znasz, kanałem bez żadnego zabezpieczenia. Jeśli nic nie przyjdzie, to Twój problem.
Odwróć kierunek
Dokładnie w tym miejscu wchodzi Challenge. Nie szukasz już kogoś, kto może ma ochotę, tylko raz opisujesz, czego chcesz, ustalasz nagrodę i publikujesz.
Od tego momentu to Models przychodzą do Ciebie. Kto aplikuje, ten przeczytał, o co chodzi, zna zakres, zna nagrodę i ma na to ochotę. Odmowy w ogóle nie powstają, bo nikt nie musi odmawiać, skoro po prostu nie kliknął.
Piszesz więc raz zamiast pięć razy. I rozmawiasz tylko z osobami, u których sedno sprawy jest już wyjaśnione.
Co przy okazji znika
Negocjacje cenowe. Nagroda jest ustalona przy tworzeniu i się potem nie zmienia, ani w górę, ani w dół. Obie strony od początku wiedzą, o czym mowa.
Ryzyko przedpłaty. Twoje pieniądze są odłożone i zwalniane dopiero po dostawie.
I pytanie, z kim właściwie masz do czynienia. Każdy Model jest zweryfikowany dowodem i selfie, zanim cokolwiek trafi tu online.
Gdy w ogóle nie chcesz czekać
Czasem pomysł też nie jest aż tak dokładny i po prostu chcesz czegoś dobrego. Do tego są Dropy, czyli gotowe paczki zdjęć, wideo albo audio. Zobacz podgląd, kup, gotowe. Bez opisywania, bez czekania, bez ustaleń.
Większość korzysta z obu opcji. Challenge, gdy pomysł jest konkretny. Drop, gdy ma być szybko.
Masz ochotę?
Załóż konto, doładuj Wallet, opisz raz zamiast pytać pięć razy. Zarejestruj się za darmo. Jak zbudować taki opis, znajdziesz w Idealny opis Challenge.
Częste pytania
Nie. Publikujesz Challenge, a kto ma na to ochotę, aplikuje do Ciebie.
Wtedy Twoje pieniądze nie przepadają. Są odłożone i zwalniane dopiero przy dostawie.
Nie. Ustalasz nagrodę przy tworzeniu, i potem zostaje taka sama.
Opis jest miarą. Jeśli dostawa do niego nie pasuje, możesz poprosić o poprawkę, którą sprawdza moderator.
